Jantar z mojej wyobraźni.

Jantar z mojej wyobraźni.

niedziela, 15 czerwca 2014

Ewa i jej goście - recenzja książki Ewy Siwickiej

Recenzja książki
 „Ewa i jej goście” -  Ewa Siwicka



Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2014
Stron: 368
Oprawa: twarda
Data wprowadzenia tytułu do sprzedaży: 26 maja 2014

 Ewa S.
Natura obdarzyła ją hojnie walorami umysłu, ducha i ciała. Posługuje się nimi roztropnie, 
z wrodzonym instynktem i niezawodnym gustem. Imponujący format, klasa! 
Takich rzeczy w szkołach nie uczą. Ewa Siwicka jest w świecie mediów (i nie tylko!) ewenementem.
                                                                          Joanna Rawik

...to nie tylko osobisty urok i zdecydowanie pani Ewy Siwickiej, to przede wszystkim pytania, na które warto było odpowiadać, nad którymi trzeba było się zastanowić...
...każda rozmowa kiedyś się kończy, z panią Ewą trwa...
                                                                          Henryk Talar

Wielką rzadkością są osoby, które zadają pytanie i są ciekawe odpowiedzi.
Zazwyczaj odpowiedź jest dla nich obojętna. Często rozmawiamy z obowiązku i jest to obowiązek
obopólny. Gdy spotyka się takie osoby jak pani Ewa, to chce się rozmawiać nawet o rzeczach, tematach, o których na ogół nie rozmawiam.
                                                                          Krzysztof Zanussi

Ewa Siwicka - znana i lubiana dziennikarka i prezenterka telewizyjna, uznawana za ikonę poznańskiej TVP.

Od 2005 r. prowadzi autorski program Ewa i jej goście, do którego zaprasza wybitnych twórców kultury, cieszących się sławą nie tylko w Polsce, ale i za granicą.


 Kim jest Ewa? Ewa Siwicka jest znaną i lubianą dziennikarką i prezenterską telewizyjną.
Od kilku lat prowadzi program telewizyjny, do którego zaprasza znane postaci ze sceny telewizyjnej, teatralnej i estradowej. Książka, która trzymam w rękach jest zapisem rozmów jakie przeprowadziła Ewa Siwicka z  31 znanymi osobowościami artystycznymi. Są wśród nich Artur Barciś, który został aktorem, żeby go więcej nie szturchano i nie poniżano., Grazyna Barszczewska – wielka dama polskiej sceny, którą Meryl Streep i Robin Williams chwalą za profesjonalizm i zdolności, Edyta Geppert, która rzadko udziela wywiadów, bo nie lubi mówić o sobie i to widać w zapisie rozmowy, która jest wyjątkowo oszczędna w słowa, czy Grzegorz Markowski – legenda polskiego rocka, niepokonany od 30 lat.
Autorka zaprasza do swoich programów twórców kultury cieszących się sławą. Rozmawia z aktorami, muzykami, reżyserami i artystami wszelkiej maści.
Rozmowy te jednak różnią się od innych tego typu zbiorów wywiadów, bo to właściwie są właśnie rozmowy a nie wywiady. Pani Ewa siada do tych rozmów jak z najlepszymi przyjaciółmi. Zapewne wiele godzin zajmuje jej przygotowanie się do takiej rozmowy, bo ona nie pyta, nie zadaje pytań ona rozmawia. Nie wyciąga sensacji, którymi na co dzień karmią się tabloidy, nie plotkuje jak przekupka na targu – nie obrażając przekupek. To rozmowy bardzo naturalne, intymne. Takie było zamierzenie, ale czy była pewność, że się to uda?  Na pewno nie. Ewa Siwicka potrafi tak poprowadzić rozmowę, aby osiągnąć zamierzony skutek.
Przepytywani przez nią goście dają łatwo wplątać się w opowieści o swoim dzieciństwie, czy przygodach jakie przeżyli a nikomu ich wcześniej nie opowiedzieli.
Uczestnicząc w tych rozmowach, bo tak się czułam czytając ta książkę dowiadujemy się o rzeczach, których chyba nie wygrzebaliśmy nawet w Internecie, bowiem rozmówcy otwierają się przed Ewą, mówią szczerze i zaskakuj ą- nawet samą autorkę pytań.

Każda rozmowa poprzedzona jest krótką charakterystyką bohatera wywiadu. Jest to sama esencja osobowości. W trzech, czterech krótkich zdaniach udało się dzięki kunsztowi słowa jakim operuje Ewa Siwicka uzyskać „smaczek” tych rozmów.
Jak na potwierdzenie tych słów spotkała mnie pewna przygoda, a może raczej przypadkowa obserwacja związana z jedną z postaci - bohaterów rozmów. Będąc w Warszawie w sobotę 14 czerwca na imieninach Jana Kochanowskiego, imprezę kulturalną organizowaną przez Bibliotekę Narodową, spotkałam się” oko w oko” z Wiktorem Zborowskim, jednym z rozmówców Ewy Siwickiej   Ona opisała Wiktora Zborowskiego tak:”…  Nie został aktorem przez przypadek, ale przypadkiem nie został sportowcem. Całe życie spędził na scenach i planach filmowych, ale jak mówi, nigdy się nie ścigał i nie usiłuje walczyć na klana, na łokcie, na bezczelność, na lizusostwo. I dodaje:” Bądź uprzejmy dla tych, których mijasz, pnąc się do góry, bo spotkasz ich, schodząc w dół”... Na potwierdzenie tych słów byłam świadkiem sceny w Ogrodach Krasińskich, gdzie pan Wiktor swobodnym i dostojnym krokiem przechadzał się przed swoim występem pomiędzy stoiskami wydawnictw prezentujących swoje książki i nagle zatrzymał się przy stoisku, na którym prezentowane były nasze książki ( WLBiałe Pióro).Rzucił okiem, uśmiechnął się i powoli powędrował dalej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo to bardzo wysoki, postawny mężczyzna, mierzący 197 cm wzrostu, gdyby nie fakt, że jedna z naszych autorek – poetka, chwyciła swoją książkę w rękę i pobiegła za nim niemal gubiąc buty w locie. Nie wierzyliśmy, ze jej wysłucha, ale ku naszemu zdziwieniu a na potwierdzenie słów Ewy Siwickiej, przystanął, przywitał się z naszą poetką, wziął do ręki jej tomik wierszy, porozmawiał chwilę jak z dobrą znajomą i obiecał wrócić na stoisko wydawnictwa po próbie.
Ta krótka scenka , którą opisałam jest dowodem na to, że rozmowy Ewy Siwickiej są nader prawdziwe i obnażają każdego do głębi duszy.
Wywiady są ozdobione klimatycznymi czarno-białymi fotografiami, które zostały zrobione na potrzeby programu, bądź zostały udostępnione z prywatnych archiwów rozmówców.
Ten zbiór jest wybitnym tworem literatury faktu, po który powinni sięgnąć wszyscy, którzy chociaż odrobinkę interesują się ludźmi, których widzą na co dzień na ekranach swoich telewizorów lub czytają o nich w czasopismach.

Autor recenzji Joanna Terka


Prześlij komentarz