Jantar z mojej wyobraźni.

Jantar z mojej wyobraźni.

środa, 2 lipca 2014

Recenzja przedpremierowa. "Dom złudzeń. Iga" Iwona J. Walczak

"Dom złudzeń. Iga" - Iwona J. Walczak

Recenzja przedpremierowa.


Premiera 16 lipca 2014 r
Tytuł: Dom złudzeń. Iga.
Autor: Iwona J. Walczak
Wydawnictwo: Replika

"Dom złudzeń. Iga " Iwony J. Walczak to kolejna letnia propozycja wydawnictwa Replika. Tym razem mamy do czynienia z obrzydliwie bogatą, rozpuszczoną, zmanierowaną i niedojrzałą kobietą, żoną i matką. Tytułowa Iga nie spełnia się w żadnej z tych ról we właściwy sposób. Żyje w kolejnym nieudanym związku, ale pieniądze, które może wydawać na lewo i prawo rekompensują jej samotność. Igę poznajemy podczas samotnie spędzanych wakacjach na Minorce i początkowo zaczynamy jej żałować, że taka biedna, samotna i zaniedbywana przez męża. Włócząc się samotnie po zakątkach wyspy poznaje niespodziewanie niezbyt atrakcyjnego samotnego mężczyznę - Ludwika Sommera. Moment na spotkanie los wybrał najfortunniej jak się dało, bowiem po raz pierwszy w życiu, a przynajmniej w tej części kiedy to była w związku małżeńskim z Leszkiem, Iga pozbawiona była pieniędzy. Kiedy poprosiła męża o przesłanie gotówki, usłyszała bezpardonowe i kategoryczne- nie. Po powrocie z wycieczki spotyka ją kolejna niespodzianka. Mąż nie wita jej jak zwykle, nie wita jej wcale.
Po krótkiej chwili dowiadujemy się, że Iga ma synka , którym nie zajmuje się wcale. Chłopiec całe dnie spędza pod opieką niami, a Iga włóczy sie po posiadłości, jeździ na zakupy, wydaje pieniądze na markowe ubrania dla siebie i synka, mimo, że wstydzi sie je nosić w Złotniczkach, gdzie mieszka. Wkłada je dopiero gdy wyjeżdża poza wieś. Nasza początkowa sympatia dla "biednej" bogatej dziewczyny pryska jak bańka mydlana, gdy czytamy o tym jak traktuje swoje dzieci:  syna i dorosłą już córkę z poprzedniego małżeństwa.
Ta część opowieści dzieje wiosną w 2007 roku. Jednocześnie czytamy o dzieciństwie Igi mieszkającej w 1972 roku w tej samej posesji, która wówczas należała do jej dziadka.
Nagle na Igę spada wieść o możliwym bankructwie firmy, którą zarządza jej małożonek. Sama zabiera się za próbę uratowania choćby małej części majątku, czyli domu tytułowych złudzeń - jej rodzinnego domu po dziadku. Kobiecie przychodzi wziąć się za bary z życiem i samotnie zawalczyć o swoje. A dlaczego samotnie? To już trzeba samemu doczytać.
Opowieść snuta jest przez autorkę dwutorowo, ustami głównej bohaterki. Jest to typowo letnia opowieść o zmaganiach się z życiem bogatej dziewczynki, która nagle traci wszystko co miała, a czego wcale nie szanowała.
Doskonała , lekka powieść na leniwe letnie wieczory.
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Replika.
Prześlij komentarz