zdjęciie
Jantar z mojej wyobraźni.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Pisaninka: Siedem pytań do... Joanny Terki. Wyniki.
Pisaninka: Siedem pytań do... Joanny Terki. Wyniki.: 1. Czy tworząc powieść wiedziała Pani od razu, że będzie to fantastyka, czy efekt finalny zaskoczył samą autorkę? Asia Szach Zacz...
piątek, 6 lutego 2015
Świat według Boba James Bowen
Świat według Boba. Dalsze
przygody ulicznego kota i jego człowieka
James
Bowen
forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszurowa
rok wydania: 2014
liczba stron: 288
numer ISBN: 978-83-10-12733-4
Świat według Boba to dalsze przygody ulicznego,
rudego kota i jego człowieka
Jest to kontynuacja światowego bestsellera Kot
Bob i ja. Przepiękny kot w szaliku na okładce przyciąga wzrok czytelnika, tak
jak tytułowy bohater przyciąga uwagę ludzi w książce. Spoglądając na obwolutę
domyślamy się, że akcja powieści rozgrywa się na ulicach Londynu, gdzie James
Bowen prowadzi swój uliczny interes,sprzedając wspólnie z Bobem gazety.Jak mówi
nam tekst na okładce jest to historia prawdziwa spisana przez samego autora.
James Bowen był narkomanem, ulicznym muzykiem i kiedy sam był na granicy życia
i smierci spotkał na swojej drodze bezdomnego rudego kota, który odmienił jego
życie. Dwaj przyjaciele nadal żyją na marginesie społeczeństwa, doświadczając różnych
rekacji: od pogardy, poprzez niechęć do uwielbienia.Muszę przyznać , że
początek książki mnie nieco rozczarował. Autor opisuje znane każdemu standardowemu
posiadaczowi kocich czterech łap, zachowania czworonoga. Sama jestem
włascicielką dwóch futrzaków i oprócz podróży na rowerze nic nie zdziwiło mnie
w zachowaniu tego rudzielca. No może jeszcze niezwykła była chęć do
pozowania przed aparatami fotograficznymi i ubierania się w rozmaite wdzianka
chroniące go przed niepogodą. Może jednak moje spojrzenie jest nieco spatrzone,
bowiem fakt wspólnego życia z kotami nie jest mi obcy od kilkunastu lat. Jednak
ludziom, którzy nie mieli tej niewątpliwej przyjemności książka ta da bardzo
wiele nowych i ciekawych spostrzeżeń. Szczególnie polecam ją tym, którzy
uparcie twierdzą, że nie lubią kotów, lub, że koty są fałszywe. Nic bardziej
mylnego.
Świat według Boba jest swego rodzaju
pamiętnikiem. James Bowen opowiada tu historię swojego życia i historię życia
kota, który stał się ulubieńcem Brytyjczyków. Dla wielu ludzi opisane tu
rytuały codziennego dnia futrzaka i jego przywiązanie do człowieka , z którym
dzieli życie, mogą wydać się niemożliwe i wyssane z palca. Ale uwierzcie mi tak
nie jest. Te historie są jak najbardziej możliwe i prawdziwe. Wielu z nich
doświadczyłam osobiście, żyjąc z kotami pod jednym dachem od lat.
Książka napisana jest prostym, zrozumiałym
językiem z wieloma wtrąceniami pochodzącymi prosto z ulicy. Nie jest to jednak
zwykła opowieść o kocie i o człowieku, którzy razem szli przez życie. Jest to
głębsze studium psychologiczne przemiany narkomana i bezdomnego grajka, która
nastąpiła w nim dzięki współegzystencji z czworonożnym przyjacielem. To kot
nadał temu człowiekowi sens bytu. James został narkomanem, nie dlatego, że
chciał, ale dlatego, że widział w tym desperackim akcie jedyną ucieczkę przed
samotnością i beznadziejnością życia człowieka bezdomnego. Jego niezbyt
szczęsliwe dzieciństwo niewątpliwie przyczyniło się do tego, że jako dorosły
człowiek nie poradził sobie z rzeczywistością i postanowił uciec od niej w
narkomanię. Lecz dzięki szczególnemu zbiegowi okoliczności kiedy Bob pojawił
się na jego wycieraczce i kiedy wybrał Jamesa na swojego człowieka ( tak to kot
wybiera sobie człowieka a nie człowiek kota), potrafił otrzasnąć się odbić od
dna, bo nagle pojawił się ktoś, kto go potrzebował. Bob pozwolił mu też
zrozumieć strach i ból jaki odczuwali jego rodzice, kiedy znikał na długie
miesiące popadając w narkotykowy trans. Dzięki niemu człowiek, który zawsze
martwił się tylko o siebie, zrozumiał
uczucie posiadania potomstwa i stały niepokój, który towarzyszy rodzicom. Na
początku recenzji pisałam, że powieść mnie rozczarowała, jednak po przeczytaniu
całości i po głębszych przemyśleniach stwierdzam, że jest to bardzo wartościowa
pozycja mówiąca o silnym aczkolwiek skomplikowanym związku człowieka z kotem. Kot
Bob jest autentycznym bohaterem. Jego losy możemy śledzić na Twitterze:
@strreetcatbob oraz na WWW.kotbob.nk.com.pl
lub WWW.hodder.co.uk
czwartek, 29 stycznia 2015
środa, 28 stycznia 2015
Siedem pytań do... blog http://asymaka.blogspot.com/2015/01/siedem-pytan-do-joanny-terki.html?m=1
http://asymaka.blogspot.com/2015/01/siedem-pytan-do-joanny-terki.html?m=1
czwartek, 22 stycznia 2015
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Podróż na sto stóp - recenzja filmu
| PODRÓŻ NA STO STÓP - RECENZJA FILMU | |
| produkcja: | Indie, USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie |
| premiera: | 8 sierpnia 2014 (Polska) 7 sierpnia 2014 (świat) |
| reżyseria: | |
| scenariusz: |
Jest to historia hinduskiej rodziny kucharzy, która na skutek nieszczęsliwych okoliczności emigruje do Europy. Wyruszają w podróż po krajach starego kontynentu w poszukiwaniu smaku. Bohaterowie zachwycają się smakami różnych naturalnych produktów. W drodze do Francji nagle psuje im się samochód, w pobliżu niewielkiego francuskiego miasteczka. Z pomocą przychodzi młoda Francuska, która udziela im pomocy i schronienia. Ten przypadek sprawia, że rodzina osiedla się na przeciwko ekskluzywnej restauracji oznaczonej gwiazdką Michelina, prowadzonej przez wytworną i wyniosłą Madame Mallory. Dystyngowana dama jest początkowo oburzona poczynaniami hinduskiej rodziny, która otwiera swoją restaurację visa a vis. Zabawne podchody nestora rodu i właścicielki znamienitego lokalu wprawiaja nas w lekki nastrój doprawiony dozą wyszukanych smaków i zapachów. Syn starego kucharza, Hassan, ma niezwykły talent do gotowania. Potrafi w magiczny sposób doprawiać dania aby uwieść najbardziej wyrafinowane podniebienie. Restauracja powoli zaczyna zdobywać okoliczną klientelę, co nie podoba się niektórym mieszkańcom miasteczka. Mimo przeciwności losu i niechęci Madame Mallory młody kucharz przyczynia się do rozkwitu rodzinnego interesu i swojej kariery kucharskiej. Gotując, wkłada w swoje dania nie tylko wiedzę ale i może przede wszystkim serce i wspomnienia. Jak sam mówi smaki przywołują wspomnienia. Hassana i Margueritę połączył początkowo przypadek, a później pasja gotowania i rywalizacja, żeby wreszcie osiągnąć apogeum we wspólnym uczuciu. Możnaby tutaj doszukać się odniesienia do znanego powiedzenia "przez żołądek do serca".
Osobiście nie polecam oglądania tego filmu z pustym żoładkiem. Malownicze i smakowite obrazy potraw pobudzają kubki smakowe i wzmagają wydzielanie soków żołądkowych. Niemal czujemy zapachy unoszące sie wokół bohaterów.
Film wyreżyserował twórca znanej nam "Czekolady". Tak jak i w swoim poprzednim filmie przedstawia nam magię i czar gotowania i degustowania wyrafinowanych potraw. Gotowanie to czary dla duszy.
Nasuwa się pytanie skąd wziął się tytuł filmu. Czy chodzi o podróż z Indii do Francji? Czy o podróż z kultury hinduskiej do europejskiej, czy też o symboliczną przeprowadzkę Hassana do restauracji Madame Mallory? Sto stóp to dosłownie trzydzieści kilka metrów. To odległość dzieląca obie restauracje, oba światy, obie kultury. Twórcy filmu namawiają nas na połączenie dwóch kultur, dwóch światów, dwóch serc i dusz.
Oglądając ten uroczy film musiałam kilka razy udać się do kuchni po przekąski. Zazdrościłam bohaterom smakowitych potraw i pasji do ich przygotowywania.
niedziela, 21 grudnia 2014
Bardzo poszukiwany człowiek - recenzja filmu
- Bardzo poszukiwany człowiek – brytyjsko-amerykańsko-niemiecki thriller szpiegowski z 2014 roku w reżyserii Antona Corbijna. Adaptacja powieści Johna le Carré pt: "Bardzo poszukiwany człowiek" z 2009 r.
- Data premiery: 2014
- Data premiery DVD: 4 listopada 2014 (Stany Zjednoczone)
- W Hamburgu pojawia tajemniczy Czeczen Issa Karpov, wzbudzając swoją osobą zainteresowanie niemieckiego kontrwywiadu. Zainteresowanie chłopakiem wzrasta, gdy ten zgłasza się do jednego z hamburskich banków po fortunę pozostawioną mu przez znienawidzonego ojca - rosyjskiego wojkowego promineneta. Co młody muzułamanin zamierza zrobić z milionami? Czy chce wydać fortunę na uciechy i zbytki czy wesprzeć terrorystyczną działalność dżihadystów? Aby się tego dowiedzieć Günther Bachmann (Philip Seymour Hoffman) szef jednostki antyterrorystycznej musi zwerbować do pomocy młodą prawniczkę Annabel (Rachel McAdams) oraz bankiera(Willem Dafoe) . Mistrzowsko uknuta intryga ma doprowadzić do odkrycia ludzi stojących za Karpovem. Wszystko idzie po mysli Bachmana póki nie włącza się w akcję amerykański wywiad, który ma swoje plany wobec młodego muzułmanina i jego zwierzchników. Akcja filmu nie wbija w fotel swoją prędkością. Nie ma tu spektakularnych pościgów i strzelanin, za to są niesamowite psychologiczne zagrywki, Zawiłość intrygi przykuwa uwagę tak że , nie można doczekać się jej rozwiązania. A rozwiązanie okazuje się zaskakujące. Atmosfera filmu jest pełna tajemniczości i nieoczekiwanych przemyśleń. Zbudowany duszny, ponury klimat podkresla nutę zagadkowości.
- Kreacja stworzona przez Philipa Seymoura Hoffmana w przewrotny sposób przykuwa uwagę widza. Darmo szukać w nim cech brytyjskiego agenta wywiadu Jamesa Bonda. Bachmann jest ponurym, niechlujnym gościem palącym paierosy i popijającym drinki. W jego umysle rodzą się niesamowite pomysły i droga do ich realizacji. To ostatnia rola, jaką przed śmiercią zagrał ten wybitny aktor.Film jest wart obejrzenia ze względu na grę aktorską, fabułę i zaskakujące zakończenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



