Jantar z mojej wyobraźni.

Jantar z mojej wyobraźni.

czwartek, 29 stycznia 2015

Świat według Boba

Już niedługo podzilę się z wami wrażeniami po lekturze " Świata według Boba"

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Podróż na sto stóp - recenzja filmu

   

PODRÓŻ NA STO STÓP - RECENZJA FILMU
produkcja:Indie, USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie
premiera:8 sierpnia 2014 (Polska) 7 sierpnia 2014 (świat)
reżyseria:
scenariusz:




Podróż na sto stóp to lekkie kino obyczajowe w gwiazdorskiej obsadzie. W jednej z głównych ról zdobywczyni Oskara Helen Mirren, jako sou - szef jej kuchni, urocza  Charlotte Le Bon.
Jest to historia hinduskiej rodziny kucharzy, która na skutek nieszczęsliwych okoliczności emigruje do Europy. Wyruszają w podróż po krajach starego kontynentu w poszukiwaniu smaku. Bohaterowie zachwycają się smakami różnych naturalnych produktów. W drodze do Francji nagle psuje im się samochód, w pobliżu niewielkiego francuskiego miasteczka. Z pomocą przychodzi młoda Francuska, która udziela im pomocy i schronienia. Ten przypadek sprawia, że rodzina osiedla się na przeciwko ekskluzywnej restauracji oznaczonej gwiazdką Michelina, prowadzonej przez wytworną i wyniosłą Madame Mallory. Dystyngowana dama jest początkowo oburzona poczynaniami hinduskiej rodziny, która otwiera swoją restaurację visa a vis. Zabawne podchody nestora rodu i właścicielki znamienitego lokalu wprawiaja nas w lekki nastrój doprawiony dozą wyszukanych smaków i zapachów. Syn starego kucharza, Hassan, ma niezwykły talent do gotowania. Potrafi w magiczny sposób doprawiać dania aby uwieść najbardziej wyrafinowane podniebienie. Restauracja powoli zaczyna zdobywać okoliczną klientelę, co nie podoba się niektórym mieszkańcom miasteczka. Mimo przeciwności losu i niechęci Madame Mallory młody kucharz przyczynia się do rozkwitu rodzinnego interesu i swojej kariery kucharskiej. Gotując, wkłada w swoje dania nie tylko wiedzę ale i może przede wszystkim serce i wspomnienia. Jak sam mówi smaki przywołują wspomnienia. Hassana i Margueritę połączył początkowo przypadek, a później pasja gotowania i rywalizacja, żeby wreszcie osiągnąć apogeum we wspólnym uczuciu. Możnaby tutaj doszukać się odniesienia do znanego powiedzenia "przez żołądek do serca".
Osobiście nie polecam oglądania tego filmu z pustym żoładkiem. Malownicze i smakowite obrazy potraw pobudzają kubki smakowe i wzmagają wydzielanie soków żołądkowych. Niemal czujemy zapachy unoszące sie wokół bohaterów.
Film wyreżyserował twórca znanej nam "Czekolady". Tak jak i w swoim poprzednim filmie przedstawia nam magię i czar gotowania i degustowania wyrafinowanych potraw. Gotowanie to czary dla duszy.
Nasuwa się pytanie skąd wziął się tytuł filmu. Czy chodzi o podróż z Indii do Francji? Czy o podróż z kultury hinduskiej do europejskiej, czy też o symboliczną przeprowadzkę Hassana do restauracji Madame Mallory? Sto stóp to dosłownie trzydzieści kilka metrów. To odległość dzieląca obie restauracje, oba światy, obie kultury. Twórcy filmu namawiają nas na połączenie dwóch kultur, dwóch światów, dwóch serc i dusz.
Oglądając ten uroczy film musiałam kilka razy udać się do kuchni po przekąski. Zazdrościłam bohaterom smakowitych potraw i pasji do ich przygotowywania.

niedziela, 21 grudnia 2014

Bardzo poszukiwany człowiek - recenzja filmu

Bardzo poszukiwany człowiek
  1. Bardzo poszukiwany człowiek – brytyjsko-amerykańsko-niemiecki thriller szpiegowski z 2014 roku w reżyserii Antona Corbijna. Adaptacja powieści Johna le Carré pt: "Bardzo poszukiwany człowiek" z 2009 r. 
  2. Data premiery2014 
  3. Data premiery DVD4 listopada 2014 (Stany Zjednoczone)
  4. W Hamburgu pojawia tajemniczy Czeczen Issa Karpov, wzbudzając swoją osobą zainteresowanie niemieckiego kontrwywiadu. Zainteresowanie chłopakiem wzrasta, gdy ten zgłasza się do jednego z hamburskich banków po fortunę pozostawioną mu przez znienawidzonego ojca - rosyjskiego wojkowego promineneta. Co młody muzułamanin zamierza zrobić z milionami? Czy chce wydać fortunę na uciechy i zbytki czy wesprzeć terrorystyczną działalność dżihadystów? Aby się tego dowiedzieć Günther Bachmann (Philip Seymour Hoffman) szef jednostki antyterrorystycznej  musi zwerbować do pomocy młodą prawniczkę Annabel (Rachel McAdams) oraz bankiera(Willem Dafoe) . Mistrzowsko uknuta intryga ma doprowadzić do odkrycia ludzi stojących za Karpovem. Wszystko idzie po mysli Bachmana póki nie włącza się w akcję amerykański wywiad, który ma swoje plany wobec młodego muzułmanina i jego zwierzchników. Akcja filmu nie wbija w fotel swoją prędkością. Nie ma tu spektakularnych pościgów i strzelanin, za to są niesamowite psychologiczne zagrywki, Zawiłość intrygi przykuwa uwagę tak że , nie można doczekać się jej rozwiązania. A rozwiązanie okazuje się zaskakujące. Atmosfera filmu jest pełna tajemniczości i nieoczekiwanych przemyśleń. Zbudowany duszny, ponury klimat podkresla nutę zagadkowości.
  5. Kreacja stworzona przez Philipa Seymoura Hoffmana w przewrotny sposób przykuwa uwagę widza. Darmo szukać w nim cech brytyjskiego agenta wywiadu Jamesa Bonda. Bachmann jest ponurym, niechlujnym gościem palącym paierosy i popijającym drinki. W jego umysle rodzą się niesamowite pomysły i droga do ich realizacji. To ostatnia rola, jaką przed śmiercią zagrał ten wybitny aktor.Film jest wart obejrzenia ze względu na grę aktorską, fabułę i zaskakujące zakończenie.

środa, 26 listopada 2014

Żyjmy wiecznie- Adrian Saddler - recenzja

Adrian Saddler
Żyjmy wiecznie
Warszawska Firma Wydawnicza
564 stron
wydano w 2014r.

Muszę przyznać się od razu i bez bicia, że jest to jedna z książek, która czekała na swoją kolej najdłużej ze wszystkich jakie kiedykolwiek otrzymałam do recenzji. Na tą książkę trzeba mieć po prostu nastrój i to nie byle jaki. Jeśli czytaliście trylogię Greya i myślicie, że to było mocne to jesteście w ogromnym błędzie. Adrian Saddler zaproponował nam coś o wiele bardziej dosadnego a jednocześnie ociekającego seksem i pożądaniem na każdej niemal stronie książki. Albo trzeba lubić tego typu lekturę albo należy potraktować ją jak afrodyzjak i przeczytać kilka stron wieczorem i ...czekać na rozwój wypadków. Na pewno wzbogaci wasze życie erotyczne w taki albo inny sposób. Odbiór zależy od was.
Autor nadał swemu bohaterowi imię Adrian. Czy to przypadek czy rodzaj eksibicjonizmu? Jak daleko autor posunął się w nadaniu bohaterowi własnych cech i marzeń nie dowiemy się zapewne prędko. Chyba, że autor sam zdradzi nam tą tajemnicę przy okazji jakiegoś wywiadu.
Powieść jest debiutem tego człowieka o wielu pasjach. Jest inżynierem, muzykiem, gitarzystą, budowniczym łodzi, kibicem piłkarskim, ojcem, mężem  i piewcą seksapilu oraz zwolennikiem matriarchatu. Pisząc tę powieść stał się też pisarzem i to nie byle jakim. Obrazowym, plastycznym językiem opisuje sceny seksu, dając nam niewątpliwą okazję spojrzenia na sprawy alkowy z punktu widzenia mężczyzny. Niektórzy zostaną może wprawieni w zakłopotanie i konsternację, inni odnajdą tu byc może inspirację a jeszcze inni mogą poczuć zniesmaczenie. Wszystko zależy od tego czy lubimy czytać tego typu powieści czy nie. Niewątpliwie nie jest to książka dla wszystkich. Pragnę też zaznaczyć, że jest to pozycja dla dorosłych i to nie tylko wiekowo ale i emocjonalnie.
Autor opisuje w swej książce liczne podróże i liczne kobiety. Jest zafascynowany pięknem natury, do której zalicza również kobiety, jako element natury. Jest fetyszystą. Uwielbia damskie stopy.
Książki nie da sie przeczytać jednym tchem. Nie jest to tego typu literatura, która swą akcją wciąga, ale na pewno znajdzie wielu zagorzałych wielbicieli.
Nie jestem pruderyjną, starszą panią ale czytałam tą książkę i musiałam sobie robić dłuższe przerwy, bo nie jestem pewna co by się działo ze mną.
Nie jest to absolutnie wadą książki, ale jej jej zaletą. Jeśli autor chciał osiągnąć taki efekt u czytelników to mu się to dało w stu procentach. Gdybym miała napisać o czym jest książka, miałabym olbrzymi kłopot. Na pierwszy plan tak bardzo wysuwają się obrazowe sceny seksu, że przyćmiewaja treść powieści. To po prostu książka o zafascynowaniu mężczyzny kobietami. Pikaanteria, pikanteria, pikanteria. To taka papryczka chili naszego życia.
Zachęcam do przeczytania tego udanego erotycznego debiutu, wszystkich tych którzy lubią tego typu literaturę. Jest to powieść zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn.


Za możliwość zrecenzowania dziękuję portalowi Duzeka.pl



niedziela, 23 listopada 2014

Kotek. Wiersz

Kotek.

Był sobie kotek puszysty biały
Dzieci go chętnie często miziały
Lecz kotek prychał, stroszył pazurki
Nie pokochały go młynarza córki.

Pamiętaj człowieku duży i mały
Że kot to zwierz nad wyraz stały
Stały w uczuciach i wrażliwości
nie lubi zbyt nieproszonych gości.

Uszanuj jego humory, kaprysy
zostaw w spokoju jego wibrysy
a zyskasz w nim przyjaciela
wiernego do śmierci wielbiciela.

autor: Joanna Terka